ďťż
Photo Rating Website
Home zdjatka Zdrada!? Co robicie? Deep Purple

Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna



famka89 - 2010-06-20 21:05
Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Witam :cmok:

Dziewczyny co sądzicie o przekazywaniu z pokolenia na pokolenie pierścionka zaręczynowego wraz z obrączkami? Byłybyście dumne z tego powodu czy może zawiedzione (np fason nie w waszym guście , narzucona wola rodziny itp). Czy może w tym momencie nie ważne jaki i skąd - uczucia przede wszystkim?

Dla mnie zawsze wydawało się ,że obrączka i pierścionek zaręczynowy to BARDZO osobista rzecz i stworzona tylko dla wybranej pary.

Jak Wy na to się zapatrujecie ? Wybaczcie ,że na intymnym temat a nie na ślubnym ale moim zdaniem bardziej tu pasuje - chodzi głownie o odczucia a nie o sam pierścionek.



Grin - 2010-06-20 21:16
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  nie chciałabym pierścionka ani obrączki po kimś. nie potrafię racjonalnie wytłumaczyć dlaczego, ale nie lubię, nie czuję się dobrze ze świadomością, że mam nosić biżuterię, którą wcześniej nosiła inna osoba.



muszynianka - 2010-06-20 21:18
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  nie chcę nosić obrączki po kimś, rodzinne pamiątki mnie nie jarają, są zazwyczaj brzydkie. mój brat dostał złote obrączki po kimś które były straszne i je przetopił. symbolika.



majasn - 2010-06-20 21:20
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez famka89 (Wiadomość 20130861) Witam :cmok:

Dziewczyny co sądzicie o przekazywaniu z pokolenia na pokolenie pierścionka zaręczynowego wraz z obrączkami? Byłybyście dumne z tego powodu czy może zawiedzione (np fason nie w waszym guście , narzucona wola rodziny itp). Czy może w tym momencie nie ważne jaki i skąd - uczucia przede wszystkim?

Dla mnie zawsze wydawało się ,że obrączka i pierścionek zaręczynowy to BARDZO osobista rzecz i stworzona tylko dla wybranej pary.

Jak Wy na to się zapatrujecie ? Wybaczcie ,że na intymnym temat a nie na ślubnym ale moim zdaniem bardziej tu pasuje - chodzi głownie o odczucia a nie o sam pierścionek.

Myslę, że czułabym się w pewien sposób wyjątkowo, że to właśnie ja dostałam tę pamiątke rodzinną..pewnie, że mam pewne upodobania wobec pierścionka i dlatego też myślę, że jeśli całkowicie nie byłby w moim guście to jednak Tż wolałby kupić inny:) ale nawet jeśli to nie to się liczy tylko miłość..pierścionek to tylko symbol..co do obrączek to myslę, że to jest coś na całe życie czego nie zdejmę z palca nigdy dlatego nie chciałabym zostać postawiona w sytuacji, że nie mam prawa wyboru..w tej kwestii chciałabym sama zdecydować jak obrączka ma wyglądać i chcę by była tylko moja i tylko dla mnie..

p.s. co do pierścionka jeszcze to jeśli sama miałabym wybierać to oczywiście wolę dostać taki tylko dla mnie, specjalny, wyjątkowy i wybrany od serca:) i wiem, że tak będzie..to co wyżej przedstawia sytuację hipotetyczną:)



Gwiazdeczka1978 - 2010-06-20 21:23
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Byłabym dumna. Pierscionkow wg swojego gustu moge miec ile chce. APamiatka rodzinna to cos szczególnego.



Hultaj - 2010-06-20 21:27
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  nie lubię używanej biżuterii (wyjątek dla rodziny, potem osób, które znam itd.). No chyba, żeby to były jakieś wypasione perły, diamenty, prawdaż. ;) A tak bardziej serio, to jakiś takiś zabobon we mnie siedzi, mam wrażenie, że błyskotki;-), szczególnie często noszone, przejmują jakoś tam coś z energii noszącego. ;)

---------- Dopisano o 22:27 ---------- Poprzedni post napisano o 22:24 ----------

Cytat:
Byłabym dumna. Pierscionkow wg swojego gustu moge miec ile chce. APamiatka rodzinna to cos szczególnego. zgadzam się, że coś szczególnego i też je cenię, a co do samego zaręczynowego, fajne masz podejście z tym można mieć swoich ile się chce; to nie wiem po prostu czy chciałabym nosić pierścionek innej kobiety (patrz powyżej ;)), której nie znam czy nie znalam, ale oczywiście, wyróżnienie (jeśli nie idzie o sknerstwo jakieś ;)) to to jest.



Seeensi - 2010-06-20 21:30
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  dla mnie zarówno pierścionek jak i obrączka to symbol uczucia 2 osób,nie żadnych innych.Nie oddałabym swojej,bo jestem sentymentalna.poza tymnie noszę biżuterii,prócz kolczyka w pępku,i nie biorę ślubu :P

---------- Dopisano o 22:30 ---------- Poprzedni post napisano o 22:29 ----------

Hultaj - :brawo: za tilt w podpisie! :D



Icksy - 2010-06-20 21:32
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Mam tyle biżuterii po babci (której na dodatek nie noszę, bo specjalnie mi się szczerze mówiąc nie podoba :rolleyes: ) że na pewno nie chciałabym pierścionka zaręczynowego z recyclingu :brzydal:

Trzymam biżuterię po babci jako pamiątkę, ale jednak jak dla mnie pierścionek i obrączki to jednak coś osobistego, jeśli można tak powiedzieć :D



Julie2611 - 2010-06-20 21:53
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Nie chcialabym takiego z paru powodów:
- nie podobają mi się starsze fasony, są z reguły mocno ozdobne, a ja wolę prostotę
- nie chciałabym pierścionka po kimś, czułabym się niezręcznie, w razie rozstania czy kryzysu taki pierścionek by mnie "parzył", miałabym też poczucie jakiegoś "uzależnienia" od poprzedniej właścicielki pierścionka
- pierścionek jak dla mnie jest adresowany osobiście dla dziewczyny od chłopaka. Tworzą oni nową parę, nowy związek, odrębny od rodziców, dziadków itd. Pierścionek ma być tego symbolem.
- nie jestem szczególną zwolenniczką wielopokoleniowych tradycji, lubię imprezy i spotkania rodzinne, ale bez przesady, a pierścionek będący pamiątką rodzinną coś takiego narzuca, a przynajmniej sugeruje.
- no i argument który już padł: gdybym dostała pierścionek po babci, bo chłopak uważa, że po co wydawać pieniądze na nowy, skoro jest taki pod ręką - wrr! jeśli brakuje pieniędzy na nowy pierścionek ,to nie powinno się myśleć o zaręczynach. To już krok do ślubu, a jaki ślub, skoro pieniędzy własnych nie ma? (oczywiście nie mówię tu o tradycjach rodzinnych, bo te, choć osobiście nie lubię, to rozumiem jak najbardziej i nie stawiam ich na jednym poziomie z "oszczędzaniem na pierścionku")



Arrianna - 2010-06-20 23:04
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Pierścionek to symbol. Nie miłość sama w sobie. To chore zastanawiać się czy wolałoby się taki, czy taki, czy babciny... jakby wam facet przyniósł niespodziewanie pierścionek zaręczynowy to byście powiedziały: wiesz słonko, niee, za dużo niebieskiego i jakoś za bardzo się błyszczy - wymień! ?? albo: to po babci? niee wiesz ja nie jestem fanką rzeczy używanych!
Jeeezu. No ok, będziesz to nosić całe życie ale z drugiej strony to ma aż tak wielkie znaczenie czy to po babci czy nowy? O_o
Pierścionek to pierścionek a uczucie które symbolizuje to zupełnie coś innego. Ja mogę nosić nawet kapsel od tymbarka po zmarłym kocie i będzie ok.
Aha a co do kwestii oszczędzania to często stare pierścionki(te brzydkie) są dużo więcej warte niż nowe,proste i nieprzekombinowane.

Uważam, że jeśli ktoś nam ofiaruje coś takiego to znak że zostaje się przyjętym do rodziny bo nikomu z poza niej nie daje się takich rzeczy.
Obrączka - to samo.



muszynianka - 2010-06-20 23:07
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  To chore zastanawiać się czy wolałoby się taki, czy taki, czy babciny...

chora to jest pedofilia.
bez przesady, cóż za oburzenie.



madmuazelle - 2010-06-20 23:12
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Ja mam obrączke po śp babci.Nie przetopie ją,mam zostawioną ją na pamiątke. :)
To jedyna pamiątka po babci. :)

Jakiś czas temu na pewnym wątku pisałam o tym,że nasza znajoma fryzjerka,do której chodzi tz się strzyc chciała nam podarować obrączke na przetopienie.
Podziękowalismy,jakoś nie widzi mi się nawet przetapiać po rozwódce obrączki. ;)
To to o czym pisała Hultajka,mam wrażenie że to pecha przyniesie. ;)



Arrianna - 2010-06-20 23:13
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Pozostaję przy swojej wypowiedzi i podtrzymuje swoje "cóż za oburzenie". Nie sposób niepowiązać niektórych stanowisk dziewczyn z takim popularnym terminem "materializm".
Uzurpuję sobie prawo do własnego oburzenia!



muszynianka - 2010-06-20 23:18
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Możesz się oburzać droga wolna :D ale narażasz się na śmieszność stwierdzeniami TO CHORE ŻE KOBIETA MYŚLI O TYM CO NOSI NA PALCU :D



Arrianna - 2010-06-20 23:29
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Wybacz ale nie wydaje mi się to śmieszniejsze od wypowiedzi: nie chce pamiątki rodzinnej bo nie chce żeby facet na mnie oszczędzał albo zabobonów jak: bo pamiątki rodzinną przynoszą pecha... uuuu, powiało grozą, cmentarzem i duchami
Zresztą słowo chory w wikisłowniku np ma znaczenia prócz "niezdrowy" też "dziwaczny, nienormalny" i tak, uważam że kobieta dla której wyjątkowo ważny jest taki a taki pierścionek zaręczynowy z względów tylko i wyłącznie estetycznych jest dziwaczna.



muszynianka - 2010-06-20 23:33
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Nie nie chcę pamiątek po babciach bo bardzo często są one okropne. Stare złoto do mnie nie przemawia, fe, ja w ogóle złota nie noszę.



Claire91 - 2010-06-20 23:35
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Nie chciałabym takiej pamiątki:) Nie tylko dlatego że może być brzydka,złota (a złota nie lubię),ale dlatego że bałabym się że ją zgubię zepsuję itd a jak wiadomo takie coś to bardzo cenna rzecz ;)



Grin - 2010-06-20 23:46
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
albo: to po babci? niee wiesz ja nie jestem fanką rzeczy używanych! myślę, że nie zataiłby przede mną faktu, iż jest to biżuteria używana, więc tak, powiedziałabym, że go nie chcę. ahhh, jestem chora :cojest:

pierścionek poza symbolem jest również zwyczajną biżuterią, ozdobą, musi nam się podobać. nie nosimy biżuterii, która nam się nie podoba. noszenie czegoś, co nie przypadło nam do gustu - to jest dopiero dziwaczne :rolleyes:



Hultaj - 2010-06-20 23:48
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Pierścionek to symbol. Nie miłość sama w sobie. To chore zastanawiać się czy wolałoby się taki, czy taki, czy babciny... jakby wam facet przyniósł niespodziewanie pierścionek zaręczynowy to byście powiedziały: wiesz słonko, niee, za dużo niebieskiego i jakoś za bardzo się błyszczy - wymień! ?? albo: to po babci? niee wiesz ja nie jestem fanką rzeczy używanych!
Jeeezu. No ok, będziesz to nosić całe życie ale z drugiej strony to ma aż tak wielkie znaczenie czy to po babci czy nowy? O_o
Pierścionek to pierścionek a uczucie które symbolizuje to zupełnie coś innego. Ja mogę nosić nawet kapsel od tymbarka po zmarłym kocie i będzie ok.
Aha a co do kwestii oszczędzania to często stare pierścionki(te brzydkie) są dużo więcej warte niż nowe,proste i nieprzekombinowane.

Uważam, że jeśli ktoś nam ofiaruje coś takiego to znak że zostaje się przyjętym do rodziny bo nikomu z poza niej nie daje się takich rzeczy.
Obrączka - to samo.
Cytat:
Ja mogę nosić nawet kapsel od tymbarka po zmarłym kocie i będzie ok. sensu zbytnio nie widzę. ;)
Cytat:
Aha a co do kwestii oszczędzania to często stare pierścionki(te brzydkie) są dużo więcej warte niż nowe,proste i nieprzekombinowane. lubię pierścionek zaręczynowy mojej mamy, jest w stylu carskiej Rosji, duży, teraz już się za bardzo takiego chyba nie kupi; wolałabym, żeby byl z bialego zlota niż z żółtego, ale nie grymaszę bo mi się podoba. ;-) Zresztą mama lata wstecz kolczyki przerabiała na klipsy (nie ma przekłutych uszu) a teraz ja z powrotem poprzerabiałam te jej klipsy na kolczyki i bardzo lubię je nosić, co z tego, że np. sztuczne, lubię świadomość, że mają ze 20 czy 30 lat. Ale gdybym tak musiała na siłę i na co dzień, to może raczej długo bym się nie cieszyła. ;)
Natomiast, wiele dziewcząt tak sobie lubi swoje teściowe, bo to zazwyczaj chłopak darowuje biżut dziewczynie, wątpię, by miały wielką ochotę na noszenie przechodniej błyskotki z tego źródła, przy którym nie do konca czują się jak u siebie. ;)



muszynianka - 2010-06-20 23:53
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Natomiast, wiele dziewcząt tak sobie lubi swoje teściowe, bo to zazwyczaj chłopak darowuje biżut dziewczynie, wątpię, by miały wielką ochotę na noszenie przechodniej błyskotki z tego źródła, przy którym nie do konca czują się jak u siebie. ;) ja moją lubię ale..
pierścionek wg mnie to sprawa bardzo intymna, tak mi się utarło. na urodziny dostawałam kolczyki, na komunię łańcuszek. Pierścionek kupuje przyszły mąż. Szczerze, to pierścionek kojarzy mi się tak jak majtki :D cudzego bym nie wzięła. Kolczyki naszyjnik itp to super pamiątka. Ale pierścionek, nie wiem. Po prostu nie bardzo.



Arrianna - 2010-06-20 23:57
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Czemu nie widzisz sensu w noszeniu kapsla? Przynajmniej byłoby oryginalnie. I miałabym pewność, że nikt nie nosił go przede mną. Chyba za faktycznie najpierw nosił go kot.
Tym jakże przesadzonym przykładem ;) chciałam dać do zrozumienia że jakbym dostała wielki okropny pierścień, żółty niczym dojrzała dynia i zdobiony jak barokowa świątynia to i tak nie powiedziałabym facetowi, że jest brzydki i ma go oddać/wymienić bo albo on poświęcił czas na wybranie go albo to pamiątka, której wartość doceniam. Może koleżanki nie powiedzą że jest cudny i śliczniutki ale nie chciałabym sprawić partnerowi przykrości tylko z tego powodu że różnie się z nim czy z jego babcią za młodu(lub dziadkiem) poglądami na temat tego czy świecące, czy mniej, czy złote, czy srebrne czy jeszcze inne.



Hultaj - 2010-06-20 23:58
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
:brawo: za tilt w podpisie! :D Cytat:
- Kult :love: Twój też bardzo niczego sobie. ;)



muszynianka - 2010-06-21 00:00
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
to i tak nie powiedziałabym facetowi, że jest brzydki szczerość w związku to podstawa :brzydal: przecie.



Arrianna - 2010-06-21 00:09
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  E tam zaraz wielce ;) i za każdym razem oglądając film z tż(nawet jak ma zły humor) mówicie mu ze johnny depp wygląda cholernie dobrze w roli pirata albo Caviezel w roli hrabiego? :P Szczerość to podstawa. Całkowita szczerość to mit(ja średnio co 3 dni mówie przez telefon że właśnie ide spać a potem oglądam babskie seriale jeszcze 3 godziny)
Pewnie to zależy od podejścia ale po prostu dla mnie pierścionek nie jest czymś wartym ranienia uczuć drugiej osoby( jeśli ktoś chce kogoś mile zaskoczyć a on by wyjechał z tekstem "tak, wyjdę za ciebie ale to tutaj, to szkaradztwo nie, nie, nie ujdzie" to nie wierzę że najwiekszemu macho to nie pociśnie po uczuciach, już tym bardziej jeśli to była rodzinna pamiątka). Bo jak coś co ma symbolizować wasze uczucia może być powodem żeby te uczucia ranić?

edit: chyba, ze jesteście umówieni na wspólne wybieranie - wtedy można zignorować zdanie tżta - sam się pisał na wspólne wybieranie :P



muszynianka - 2010-06-21 00:15
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Bez przesady nie podoba się to mówię prawdę :D
Facet kupuje pierścionka dla kobiety nie dla siebie więc wybór powinien być podyktowany jej gustem. :D

---------- Dopisano o 01:15 ---------- Poprzedni post napisano o 01:14 ----------

Nie no ja bym się ucieszyła z propozycji a tydzień później zasugerowałabym że takiej biżuterii nie noszę...



Arrianna - 2010-06-21 00:21
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Jasne, że ma się sugerować jej gustem. Tylko... wiesz jak to czasem z facetami bywa? Ja wiem(Bogu dzięki, że nie na własnym przykładzie, uwaga będzie anegdota obrazująca :) ). Koleżanka chciała na gwiazdkę niespodziankę - facet biorąc pod uwagę jej gust oczywiście(byli wtedy razem już 3,5 roku) kupił jej kapcie. Różowe(ona nienawidzi tego koloru), puchate(nie nienawidzi jak coś jest puchate) i o 3 nr za małe. Co więcej chodził za tymi kapciami 3 tygodnie bo nie mógł znaleźć nigdzie tego rozmiaru(tego za małego).
Oni czasem mają dobre chęci ale z wykonaniem to różnie...



izotropia - 2010-06-21 00:21
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Ja wiem, że jak dostane pierścionek to nikomu go nie oddam :) on będzie mój niezależnie od jego przeszłości - czy nówka czy po babci :) chociaż wolałabym mieć świadomość, że osoba nosząca wcześniej tą biżuterię była szczęśliwa w związku. Prawdą jest, że marzy mi się takie pierścionek z żółtego złota i czasem te starsze są piękniejsze niż te robione obecnie, ale to zależy od gustu a o tym nie powinno się dyskutować :)

Obrączki, wolałabym nowe.

Byłabym szczęśliwa, dumna, czułabym się że rodzina wybranka mnie akceptuje, czy lubię przyszłą teściową? tak, całkiem miła kobieta... i wspaniale wychowała mojego TŻ.



paula78 - 2010-06-21 07:04
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Pamiątka rodzinna ok pod warunkiem ,że to pamiatka mojej rodziny a nie rodziny chlopaka,bo co to za rodzina dla mnie ?szczegolnie ta babcia czy prababcia ?ktorej byc moze nie bylo okazji poznać.

Pamiątki po mojej rodzinie mam w domu i ubię do tych przedmiotow wracać ,przypominajac sobie rozne historie.

To chłopak powinnien nosic ten pierscionek a nie ja ;)

Nie nosilabym takiego pierscionka.Nie nosze tez pamiatek po swojej rodzinie ,trzymam je w szkatułce i jest ok.Zostaną dla mojej corki ,pytanie skad ma miec jakis sentyment skoro nie miala okazji poznac mojej babci .
Dla niej wazne bedą rzeczy mojej mamy a jej babci.

Na szczescie moj TŻ nie przywiazuje wagi do takich "dupereli" jak tradycja,zasady.



famka89 - 2010-06-21 07:36
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Wczoraj przez przypadek dowiedziałam się ,że dostanę pierścionek zaręczynowy wraz z obrączkami od prababci mojego TŻta - jestem jeszcze przed zaręczynami a mój TŻ nawet nie domyśla się ,że wiem o tym fakcie. Z jednej strony nie chce go urazić mówiąc ,że chce nowy (czuje się jak materialistka:confused:) - ale tak jak pisałam w temacie dla mnie to rzecz bardzo osobista,a z drugiej zostałam w ten sposób "doceniona" .... Dziewczynyyyyy co robić :mad: czy poprostu czekać na bieg wydarzeń?



paula78 - 2010-06-21 07:58
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Moze zwyczajnie nalezy powiedziec chlopakowi ze to dla ciebie rzecz osobista,zreszta takie sprawy powinny byc wiadome dla twojego partnera w koncu planuje sie wspolne zycie.

Dwa nie czuje aby to bylo docenienie szczegolnie jesli to tradycja ,czyli kimkolwiek by nie byla wybranka dostalaby ten pierscionek..



kitkulka - 2010-06-21 09:39
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez muszynianka (Wiadomość 20131315) nie chcę nosić obrączki po kimś, rodzinne pamiątki mnie nie jarają, są zazwyczaj brzydkie. mój brat dostał złote obrączki po kimś które były straszne i je przetopił. symbolika. :ehem::ehem:



nicka01 - 2010-06-21 09:44
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez muszynianka (Wiadomość 20134567) ja moją lubię ale..
pierścionek wg mnie to sprawa bardzo intymna, tak mi się utarło. na urodziny dostawałam kolczyki, na komunię łańcuszek. Pierścionek kupuje przyszły mąż. Szczerze, to pierścionek kojarzy mi się tak jak majtki :D cudzego bym nie wzięła. Kolczyki naszyjnik itp to super pamiątka. Ale pierścionek, nie wiem. Po prostu nie bardzo.

Obrączki - Nie.
Zaręczynowy - Nie.

Ale np. GDYBYM DOSTAŁA od babci pierścionek, nie widziałabym problemu by go nosić



famka89 - 2010-06-21 10:08
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Mój TŻ jest bardzo rodzinny i czuje ,że zraniłabym go mówiąc ,że wole nowy pierścionek od pamiątki po prababci :rolleyes:

Wiem ,że na dniach mi się oświadczy.



Luba - 2010-06-21 10:14
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez paula78 (Wiadomość 20135399) Na szczescie moj TŻ nie przywiazuje wagi do takich "dupereli" jak tradycja,zasady. I jakie to szczeście, że jednak trafia swój na swego czasami.
Bo z kolei z mojej perspektywy te "duperele" to coś ważnego, zasady to wiadomo ;) a tradycja to dla mnie pewnośc ciągłości i przynależności plemiennej, wiedza, że jestem związana więzami krwi ze swoją rodziną a mój mąż ze swoja, nasze dzieci łącza obie rodziny, tak jak wcześniej inne dzieci łączyły inne rodziny. Jestem częścią całości jaką jest rodzina. I nie chodzi o to, że ja muszę lubić tego czy tamtego i kochac całą rodzinkę. Ale o poczucie ciągłości, tego że skądś sie wywodzę, że należę do tego i a nie innego skupiska ludzi. I poprzez bycie z partnerem łączę się też z jego rodziną, jego korzeniami a on łączy się z moimi.
Dla mojego męża tez to jest ważne, może (mam nadzieję), dla moich dzieci też.
I jesli bedzie to dla nich ważne, to chciałabym, żeby dla ich przyszłych partnerów także symbolika np. zaręczynowego pierscionka znaczyła coś więcej niż tylko to, ze dał mi pierścionek po babci czy dała mi obraczkę dziadka. Fuj, fuj, jakie to okropne, co za wieśniak.
Chciałabym, żeby to był, tak jak dla nas, symbol połączenia się nie tylko narzeczonych ale i tych wszytskich korzeni do których należymy.
Symbol tego, że to własnie siebie nazwzajem wybralismy, że odpowiadają nam wartości które wynieśliśmy ze swoich domów i że razem chcemy zbudować cos nowego ale opierać sie na fundamentych wziesionych przez nasze rodziny (przodków).

Ale widzę, że małe szanse na takie zrozumienie, liczy się wygląd pierścionka i to, żeby był "mój", a tej symboliki już nikt nie rozumie.
Ot, takie staroświeckie "duperele", które można tylko wyśmiać.

Dla tych fuj, fuj, mam propozycję, sprawę rozwiązują dwa pierścionki zareczynowe: jeden po babci, do leżenia w szkatule i niech sobie czeka aż znajdzie inną włascicielkę a drugi niech kupi narzeczony i wszyscy będą szczęsliwi.



Katty_p13 - 2010-06-21 10:39
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Sprawa przywiązania do tradycji jest sprawą osobistą .

Jednak brak przywiązania do czegokolwiek zaprocentuje w przyszłości. Taką postawę wpoili Wam rodzice i tak też Was potraktują Wasze dzieci :] . Po prostu.

A przyrównywanie pierścionka do majtek poraża mnie finezją.

Chciałam napisać więcej ale się wstrzymam. I dodam tylko, że ja pierścionka po babci nie mam ... a szkoda



tymena - 2010-06-21 10:58
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Na zareczyny dostałam pierscionek po tesciowej. Do głowy mi nie przyszły dąsy! Ba, cieszyłam sie z gestu tesciowej, dla mnie to był symbol akceptacji i wyraz sympatii.

W ciagu wielu lat małzeństwa jest multum okazji zeby kupic sobie pierscionek taki o jakim marzymy. I to nie jeden :rolleyes:

Katty, ja mam wiele starej bizuterii po babkach i prababkach i takiej nie wiadomo po kim bo zakupionej na targach i w desach i tak sobie myśle, że przed śmiercia to ją chyba sprzedam i troche poszaleję :brzydal:



Katty_p13 - 2010-06-21 11:02
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez tymena (Wiadomość 20140094)
Katty, ja mam wiele starej bizuterii po babkach i prababkach i takiej nie wiadomo po kim bo zakupionej na targach i w desach i tak sobie myśle, że przed śmiercia to ją chyba sprzedam i troche poszaleję :brzydal:
Tymeno - lepiej się podziel np. ze mną :brzydal:



Hultaj - 2010-06-21 11:03
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Jednak brak przywiązania do czegokolwiek zaprocentuje w przyszłości. Taką postawę wpoili Wam rodzice i tak też Was potraktują Wasze dzieci :] . Po prostu. brzmi jak groźba. :]

bardzo cenię sobie pamiątki rodzinne, dobrze rozumiem, co ma na myśli np. Luba, ale to nie oznacza dla mnie, że trzeba chcieć nosić na co dzień coś, co się zwyczajnie nie podoba ale byłby mus, bo przecież ma 80 lat.
Oprócz pierścionków bywają także w rodzinnych skarbach tak samo ubrania, nie wiem, pralki franie czy rowery-kozy; na obrączkach można nie konczyć. ;)
A sprawa wcale nie jest łatwa, bo nie chodzi o pierścionek z bazaru tylko o taki, który zazwyczaj trochę kosztuje, weź powiedz chłopakowi, że wolalabys ten czy ten, koszt tysiąc, 2 czy 5 tysięcy. ;) Juz o droższym przedziale cenowym nie mówimy.



Grin - 2010-06-21 11:03
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  a ja rozumiem Lubą, ale moje odczucia są podobne do muszyniankowych ;) rozumiem, że ludziom może zależeć na pielęgnowaniu wartości i tradycji rodzinnych, ale.. sama tego nie czuję. i pamiątkowej biżuterii może bym nie przetopiła/wyrzuciła, ale nosić również bym jej nie chciała. schowałabym gdzieś i by sobie była.
Cytat:
Mój TŻ jest bardzo rodzinny i czuje ,że zraniłabym go mówiąc ,że wole nowy pierścionek od pamiątki po prababci :rolleyes: mój na szczęście nie jest, ale wiem o tym od dawna, bo rozmawiamy ze sobą szczerze ;) ja mimo wszystko stawiam na to, że lepiej później niż wcale - jeśli nie chcesz, z jakichkolwiek powodów nosić pierścionka po jego prababci, to mu to powiedz.



mmalinowa - 2010-06-21 11:03
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez famka89 (Wiadomość 20135681) Wczoraj przez przypadek dowiedziałam się ,że dostanę pierścionek zaręczynowy wraz z obrączkami od prababci mojego TŻta - jestem jeszcze przed zaręczynami a mój TŻ nawet nie domyśla się ,że wiem o tym fakcie. Z jednej strony nie chce go urazić mówiąc ,że chce nowy (czuje się jak materialistka:confused:) - ale tak jak pisałam w temacie dla mnie to rzecz bardzo osobista,a z drugiej zostałam w ten sposób "doceniona" .... Dziewczynyyyyy co robić :mad: czy poprostu czekać na bieg wydarzeń?
a może nie wiem jakoś podstępem??? jak będziecie w jakiejś galerii zerknąć na wystawę jubilera i powiedzieć coś w stylu "śliczne są te obrączki po lewej, zawsze podobały mi się takie nowoczesne", hmm może załapie, chociaż do facetów bardziej dociera tak prosto z mostu...

może dodam od siebie że też wolałabym coś swojego, takie wybrane z myślą o mnie, przez niego :rolleyes:

moja mama dostała pierścionek swojej teściowej jako zaręczynowy, bo tata był na studiach, z biednej rodziny więc nie miał jak kupić, a chciał ją już poślubić :D umówili się że na pierwszą rocznicę ślubu, jak już zacznie zarabiać w swoim zawodzie to dostanie taki prawdziwy zaręczynowy... i dostała, śliczny :rolleyes:



Hultaj - 2010-06-21 11:06
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
W ciagu wielu lat małzeństwa jest multum okazji zeby kupic sobie pierscionek taki o jakim marzymy. I to nie jeden :rolleyes: no, to zależy, ile się zarabia czy będzie zarabiać, po prostu. :) Dla niektórych pan takie zaręczyny będzie to właściwie głowna okazja, by móc sobie pomieć kosztowniejszy drobiazg. ;) Poza tym obrączkę to akurat niekotrzy chcą nosić często czy stale, wielkie mi zdziwienie, że chcą wbijać co rano na palec coś, co trafia w ich gust. ;)



tymena - 2010-06-21 11:28
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Katty :piwo:

Cytat:
Napisane przez Hultaj (Wiadomość 20140317) no, to zależy, ile się zarabia czy będzie zarabiać, po prostu. :) Dla niektórych pan takie zaręczyny będzie to właściwie głowna okazja, by móc sobie pomieć kosztowniejszy drobiazg. ;) Poza tym obrączkę to akurat niekotrzy chcą nosić często czy stale, wielkie mi zdziwienie, że chcą wbijać co rano na palec coś, co trafia w ich gust. ;)
No ja zakładam, że z czasam polepsza sie ludziom sytuacja materialna :rolleyes:



studi - 2010-06-21 13:04
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez famka89 (Wiadomość 20138768) Mój TŻ jest bardzo rodzinny i czuje ,że zraniłabym go mówiąc ,że wole nowy pierścionek od pamiątki po prababci :rolleyes:

Wiem ,że na dniach mi się oświadczy.
Cięzka sprawa, ale może przypadkiem byście poszli na spacer koło jubilera i pokazałabyś mu jaki pierścionek byś chciała dostać?



paula78 - 2010-06-21 13:24
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Luba (Wiadomość 20138960) I jakie to szczeście, że jednak trafia swój na swego czasami.
Bo z kolei z mojej perspektywy te "duperele" to coś ważnego, zasady to wiadomo ;) a tradycja to dla mnie pewnośc ciągłości i przynależności plemiennej, wiedza, że jestem związana więzami krwi ze swoją rodziną a mój mąż ze swoja, nasze dzieci łącza obie rodziny, tak jak wcześniej inne dzieci łączyły inne rodziny. Jestem częścią całości jaką jest rodzina. I nie chodzi o to, że ja muszę lubić tego czy tamtego i kochac całą rodzinkę. Ale o poczucie ciągłości, tego że skądś sie wywodzę, że należę do tego i a nie innego skupiska ludzi. I poprzez bycie z partnerem łączę się też z jego rodziną, jego korzeniami a on łączy się z moimi.
Dla mojego męża tez to jest ważne, może (mam nadzieję), dla moich dzieci też.
I jesli bedzie to dla nich ważne, to chciałabym, żeby dla ich przyszłych partnerów także symbolika np. zaręczynowego pierscionka znaczyła coś więcej niż tylko to, ze dał mi pierścionek po babci czy dała mi obraczkę dziadka. Fuj, fuj, jakie to okropne, co za wieśniak.
Chciałabym, żeby to był, tak jak dla nas, symbol połączenia się nie tylko narzeczonych ale i tych wszytskich korzeni do których należymy.
Symbol tego, że to własnie siebie nazwzajem wybralismy, że odpowiadają nam wartości które wynieśliśmy ze swoich domów i że razem chcemy zbudować cos nowego ale opierać sie na fundamentych wziesionych przez nasze rodziny (przodków).

Ale widzę, że małe szanse na takie zrozumienie, liczy się wygląd pierścionka i to, żeby był "mój", a tej symboliki już nikt nie rozumie.
Ot, takie staroświeckie "duperele", które można tylko wyśmiać.

Dla tych fuj, fuj, mam propozycję, sprawę rozwiązują dwa pierścionki zareczynowe: jeden po babci, do leżenia w szkatule i niech sobie czeka aż znajdzie inną włascicielkę a drugi niech kupi narzeczony i wszyscy będą szczęsliwi.

Dla mnie i mojego juz męża wazne sa relacje nie przedmioty .

Dla mnie nie maja duzego znaczenie przedmioty po jego rodzinie i trudno oczekiwac aby on usmiechal sie na widok bizuterii czy porcelany ktora mam po mojej ukochanej babci.

Dostalosmy jakis czas temu obraczke zlota wielka od mamy TŻ ,lezy i nikomu nie wadzi a my obraczki mamy takie jak nam sie podobaja a nie jakie wypada żeby sie rodzina nie obraziła.

Strzelanie focha bo dziewczyna nie chce nosic "starego klamota" na palcu po babci tez jest srednio dojrzałe ,ze szkatulki chyba nik nie bedzie takiego przedmiotu wyrzucał.
Trudno tez oczekiwać przywiązania do przedmiotów często obcej osoby.
Jakoś nie czuje połączenia z korzeniami TŻ bo niby jak ?co innego nasze dziecko.

Czuje sie połączona z korzeniami w jakich sie urodzilam ,wychowałam ,na starość trudno dodać czy zmienIĆ korzenie bo wypada,nalezy i trzeba.



majasn - 2010-06-21 13:26
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  poczekaj aż Ci się oświadczy..może da Ci pierścionek po babci i on Ci się spodoba? albo sam będzie miał inny pomysł na oświadczyny...nie wiesz..więc poczekaj...obrączki możecie zostawić albo przetopić na swoje, bo wątpię żeby pasowały na wasze palce..a zawsze możesz powiedzieć, że skoro to pamiątka rodzinna to chcesz by była kojarzona z babcią a dla siebie wybierzecie coś co będzie Wasze...myślę, że nikt się nie obrazi..



paula78 - 2010-06-21 13:29
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez famka89 (Wiadomość 20138768) Mój TŻ jest bardzo rodzinny i czuje ,że zraniłabym go mówiąc ,że wole nowy pierścionek od pamiątki po prababci :rolleyes:

Wiem ,że na dniach mi się oświadczy.
A co z twoimi uczuciami ,no sorry jak bedziecie sie ze soba obchodzic jak ze zgnilym jajkiem to szybko się pożegnacie.
Suknie slubna babci tez założysz bo jak nie to TZ strzeli focha ?

wiecej asertywności szczegolnie jesli chodiz o przyszlych tesciow i rodzine partnera.



muszynianka - 2010-06-21 13:55
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  dobra ja bym się dowiedziała jak wygląda pierścionek po jego babci. czy to żółte złoto czy ma jakieś kolorowe kamyczki i przypadkiem na zakupach zaciągnęłabym go do jubilerskiego i powiedziała O MÓJ BOŻE, BIAŁE ZŁOTO, TAKIE DELIKATNE BEZ ŻADNYCH DODATKÓW, UWIELBIAM JE.. o fuj a patrz tamte wyglądają tak topornie, jakby miał mi się palec pod ich ciężarem złamać. nie lubię żółtego...

Coś w ten deseń myślę że facet będzie głupi jeśli nadal zostanie przy pierścionku babci :D

edit: ja chyba jestem jakaś głupia bo pierścionka zaręczynowego po mojej mamie też bym nie chciała, pierwszy mąż zginął tragicznie rok po ślubie mniej więcej. moje uprzedzenie i wewnętrzny strach przed zabobonami się odezwało :D (ale to głupio brzmi)



Kate_22 - 2010-06-21 14:12
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20134076) Ja mogę nosić nawet kapsel od tymbarka po zmarłym kocie i będzie ok. Mi się kiedyś kolega oświadczył i właśnie wtedy dostałam kapsel od tymbarka :D i co? Według mnie to był najpiękniejszy pierścionek jaki kiedykolwiek dostałam, bo wiem, że to było spontaniczne i co najważniejsze szczere.

A co się tyczy biżuterii po staruszkach to mi mama dała pierścionek zaręczynowy. Najpierw był on obrączką mojej babci, która potem go przetopiła na zaręczynowy. I chociaż mógłby być jaśniejszy to mi się bardzo podoba! Chociaż uważam, że mój brat powinien go dostać ale cieszę się, że ja go mam. Może go nie noszę ale ma dla mnie wartość sentymentalną i w przyszłości na pewno dam go mojej córce albo synowi. Zawsze podobały mi się rzeczy przekazywane z pokolenia na pokolenie i fajnie, że ja też mam coś takiego.



Grin - 2010-06-21 14:15
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
edit: ja chyba jestem jakaś głupia bo pierścionka zaręczynowego po mojej mamie też bym nie chciała, pierwszy mąż zginął tragicznie rok po ślubie mniej więcej. moje uprzedzenie i wewnętrzny strach przed zabobonami się odezwało :D (ale to głupio brzmi) a moi się rozwiedli i mamuśka posprzedawała całą starą biżuterię, więc o to się nie muszę obawiać :D
chociaż dla mnie co innego biżuteria po mamie czy babci, osobach, które znałam, kochałam, były mi bliskie i dobrze mi się kojarzą, a co innego biżuteria po osobie kompletnie obcej.

Cytat:
dobra ja bym się dowiedziała jak wygląda pierścionek po jego babci. czy to żółte złoto czy ma jakieś kolorowe kamyczki i przypadkiem na zakupach zaciągnęłabym go do jubilerskiego i powiedziała O MÓJ BOŻE, BIAŁE ZŁOTO, TAKIE DELIKATNE BEZ ŻADNYCH DODATKÓW, UWIELBIAM JE.. o fuj a patrz tamte wyglądają tak topornie, jakby miał mi się palec pod ich ciężarem złamać. nie lubię żółtego... a to dobry pomysł. bo takich mega delikatnych sugestii, to może facet nie pojąć :rolleyes:



Antilia - 2010-06-21 14:28
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Pierścionka zaręczynowego po kimś bym nie chciała gdyby historia owej miłości nie była zbyt piękna ;) bo zaręczynowy to symbol miłości a co mi z symbolu miłości, która tak naprawdę nie istnieje a owo małżeństwo jest tylko na papierze? :rolleyes: Ja przedmioty po kimś bardzo łącze z historią jego życia :ehem:
Ogólnie raczej jestem zwolenniczką przekazywania biżuterii po linii żeńskiej czyli z matki na córkę itd :ehem: Ja już sama nawet zaplanowałam, że jeśli umrę bezdzietnie to moja biżuteria ma być przekazana mojej bratanicy :p:



Luba - 2010-06-21 14:28
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Grin (Wiadomość 20145331) chociaż dla mnie co innego biżuteria po mamie czy babci, osobach, które znałam, kochałam, były mi bliskie i dobrze mi się kojarzą, a co innego biżuteria po osobie kompletnie obcej. Taka osoba nie musi być kompletnie obca, nawet jeśli jej nie znalismy. Wystarczy, że rodzina sie postara i zachowa trochę pamięci i pamiątek i odpowiednio przekaże to następnym pokoleniom.

Prababcia mojego męża była Japonką, mąż jej nie znał, ja tym bardziej, ale zachowały się jej zdjecia i listy (pisane po angielsku na szczęście :D) i jakoś nie jest dla mnie kompletnie obcą osobą :)

Po moim dziadku zachowały sie tez zdjecia, jakies pamiątki, przede wszytskim żyje nadal w moich opowieściach i dla moich dzieci to tez nie jest całkeim obcy człowiek.
Oczywiscie, że nie da sie przekazać i pamiętać wszytskich członków wszytskich rodzin od zarania dziejów :D Ale uważam, że zachowanie ciagłości pamięci rodziny jest ważne.
To nie jest tak, że przed nami nikogo nie było i po nas nikogo nie bedzie a pamietać i sentyment odczuwac mozemy tylko do osób, które znaliśmy. Tak w ostatecznym rozrachunku to smutne, że ja moge pamietać o mojej babci a moje dzieci moga już sobie ją "olać" bo jej nie znały :rolleyes: Trochę sentymentu nie zaszkodzi, nawet jeśli się kogos nie znało.
Moim zdaniem.




Grin - 2010-06-21 14:52
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Luba, ja rozumiem i szanuję twoje zdanie, jednak dla mnie tradycja rodzinna nie jest taka ważna. nie przywiązuję zbytniej wagi do tej ciągłości, którą tak bardzo podkreślasz.
Cytat:
Wystarczy, że rodzina sie postara i zachowa trochę pamięci i pamiątek i odpowiednio przekaże to następnym pokoleniom. nie mam pamiątek, a i mówić nie ma o czym. moją babcię, i mamę jak była mała, katował jej mąż, wreszcie babcia wywaliła go z domu; moja mama się rozseparowała z ojcem jak miałam 10 lat. rodzice mojego ojca umarli zanim się urodziłam, a on i jego bracia byli bici przez ojca. była jeszcze jakaś ciotka, która służyła w AK. i tyle co wiem o swojej rodzinie. ci co żyją - znam, ci których poznać nie zdążyłam - sama widzisz jak to wygląda.



sweetpinky - 2010-06-21 14:54
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Hultaj (Wiadomość 20134533) sensu zbytnio nie widzę. ;)
lubię pierścionek zaręczynowy mojej mamy, jest w stylu carskiej Rosji, duży, teraz już się za bardzo takiego chyba nie kupi; wolałabym, żeby byl z bialego zlota niż z żółtego, ale nie grymaszę bo mi się podoba. ;-) Zresztą mama lata wstecz kolczyki przerabiała na klipsy (nie ma przekłutych uszu) a teraz ja z powrotem poprzerabiałam te jej klipsy na kolczyki i bardzo lubię je nosić, co z tego, że np. sztuczne, lubię świadomość, że mają ze 20 czy 30 lat. Ale gdybym tak musiała na siłę i na co dzień, to może raczej długo bym się nie cieszyła. ;)
Natomiast, wiele dziewcząt tak sobie lubi swoje teściowe, bo to zazwyczaj chłopak darowuje biżut dziewczynie, wątpię, by miały wielką ochotę na noszenie przechodniej błyskotki z tego źródła, przy którym nie do konca czują się jak u siebie. ;)
masz rację :ehem: w sumie nie mam takiej złej teściowej ale pierścionka po niej bym nie chciała :nie:
Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20134667) E tam zaraz wielce ;) i za każdym razem oglądając film z tż(nawet jak ma zły humor) mówicie mu ze johnny depp wygląda cholernie dobrze w roli pirata albo Caviezel w roli hrabiego? :P Szczerość to podstawa. Całkowita szczerość to mit(ja średnio co 3 dni mówie przez telefon że właśnie ide spać a potem oglądam babskie seriale jeszcze 3 godziny)
Pewnie to zależy od podejścia ale po prostu dla mnie pierścionek nie jest czymś wartym ranienia uczuć drugiej osoby( jeśli ktoś chce kogoś mile zaskoczyć a on by wyjechał z tekstem "tak, wyjdę za ciebie ale to tutaj, to szkaradztwo nie, nie, nie ujdzie" to nie wierzę że najwiekszemu macho to nie pociśnie po uczuciach, już tym bardziej jeśli to była rodzinna pamiątka). Bo jak coś co ma symbolizować wasze uczucia może być powodem żeby te uczucia ranić?

edit: chyba, ze jesteście umówieni na wspólne wybieranie - wtedy można zignorować zdanie tżta - sam się pisał na wspólne wybieranie :P
ja tam jestem mega szczera, mówię do męża, że dany aktor mi się cholernie podoba, że ma fajne ciało itp i doskonale wie jaki mam ideał faceta :brzydal: i tak samo on jest dla mnie szczery. Czasami jest to szczerość do bólu ale za to się cenimy.
Ja sobie sama wybrałam pierścionek zaręczynowy :)
Cytat:
Napisane przez paula78 (Wiadomość 20135399) Pamiątka rodzinna ok pod warunkiem ,że to pamiatka mojej rodziny a nie rodziny chlopaka,bo co to za rodzina dla mnie ?szczegolnie ta babcia czy prababcia ?ktorej byc moze nie bylo okazji poznać.

Pamiątki po mojej rodzinie mam w domu i ubię do tych przedmiotow wracać ,przypominajac sobie rozne historie.

To chłopak powinnien nosic ten pierscionek a nie ja ;)

Nie nosilabym takiego pierscionka.Nie nosze tez pamiatek po swojej rodzinie ,trzymam je w szkatułce i jest ok.Zostaną dla mojej corki ,pytanie skad ma miec jakis sentyment skoro nie miala okazji poznac mojej babci .
Dla niej wazne bedą rzeczy mojej mamy a jej babci.

Na szczescie moj TŻ nie przywiazuje wagi do takich "dupereli" jak tradycja,zasady.
zgadzam się z każdym słowem :ehem:



Luba - 2010-06-21 15:27
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Grin (Wiadomość 20146560) Luba, ja rozumiem i szanuję twoje zdanie, jednak dla mnie tradycja rodzinna nie jest taka ważna. nie przywiązuję zbytniej wagi do tej ciągłości, którą tak bardzo podkreślasz.

nie mam pamiątek, a i mówić nie ma o czym. moją babcię, i mamę jak była mała, katował jej mąż, wreszcie babcia wywaliła go z domu; moja mama się rozseparowała z ojcem jak miałam 10 lat. rodzice mojego ojca umarli zanim się urodziłam, a on i jego bracia byli bici przez ojca. była jeszcze jakaś ciotka, która służyła w AK. i tyle co wiem o swojej rodzinie. ci co żyją - znam, ci których poznać nie zdążyłam - sama widzisz jak to wygląda.
Ja to także rozumiem, nie mówię, że każdy musi jakąs pamięć zachować, niestety często taki brak pamięci jest spowodowany tym, ze nie ma niczego dobrego co moglibyśmy zapamietać.

Ale wyobraź sobie, że Twój facet jest takim człowiekiem jak ja :D
Że dla niego ta pamięc jest ważna, że np. jego babcia od której dostał pierścionek była dla niego bardzo ważnym człowiekiem. Że, powiedzmy, ten pierścionek jest przekazywany już któremus pokoleniu z kolei, że związana z tym jest historia rodzinna i tradycja.

Umiałabys człowiekowi, którego przeciez kochasz tak bardzo, że chcesz z nim dzielić życie, powiedzieć prosto z mostu, że ten pierścionek to badziew, a wyglada tak, że fuj i palec ci się pod nim złamie?
Powiedziałabyś mu, ze te jego sentymenty to masz w d..., bo jego babci nie znałas i żadna to dla ciebie rodzina?
Ja nie (i to nie dlatego, że nie jestem asertywna :D ale dlatego, że mam szacunek dla mojego partnera :)).
Nie wiem na ile brzydki jest ten pierścionek ale tuz przed oświadczynami nie wyskakiwałabym z głupimi hasłami, bo do oświadczyn mogłoby w efekcie nie dojść :D
Ale tak serio, to raczej przyjęłabym ten pierścionek a potem postarała się o to, żeby facet kupił mi następny :)
Pare dni przed oswiadczynami to za późno, żeby załatwiac takei sprawy, o tym trzeba pomysleć trochę wczesneij, żeb ymiec czas na delikatność.
Bo czym innym jest szczerość a czym innym ranienie uczuć ukochanego człowieka.

I dlatego twierdzę, ze najlepiej jak trafia swój na swego, bo zasadniczo jest wtedy mniej problemów i większe prawdopodobieństwo utrzymania się związku.
Z sytuacji autorki wątku nie ma łatwego wyjścia, bo wydaje mi sie, ze niektóre z was zapominają tutaj, że to sytuacja delikatna i być może ważna dla chłopaka autorki. I mniej czy bardziej chamskie hasła kierowane do ukochanego człowieka nie bardzo sa w tym momencie na miejscu. W końcu, nawet jeśli nie zgadzamy sie z jakimiś poglądami partnera to (jak myslę) winniśmy mu szacunek. Jemu i jego uczuciom.
A on okaże szacunek uczuciom autorki kupując drugi pierścionek.
Ten od babci niech odda kiedyś córce, może ona bardziej go doceni, jesli ojciec wychowa ją tak jak sam został wychowany.



Grin - 2010-06-21 15:55
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Umiałabys człowiekowi, którego przeciez kochasz tak bardzo, że chcesz z nim dzielić życie, powiedzieć prosto z mostu, że ten pierścionek to badziew, a wyglada tak, że fuj i palec ci się pod nim złamie?
Powiedziałabyś mu, ze te jego sentymenty to masz w d..., bo jego babci nie znałas i żadna to dla ciebie rodzina?
no nie trzeba być od razu takim chamem :D powiedziałabym, że doceniam to, że chce mi podarować rodzinną pamiątkę i rozumiem, iż jest ona dla niego ważna, ale źle bym się czuła nosząc na palcu pierścionek, który należał do innej kobiety. nosząc go, żeby zrobić przyjemność partnerowi, robiłabym krzywdę sobie, bo podświadomie czułabym, że ten pierścionek mnie parzy w palec. i naprawdę nie potrafię tego uczucia wytłumaczyć racjonalnie.
Cytat:
Ja nie (i to nie dlatego, że nie jestem asertywna :D ale dlatego, że mam szacunek dla mojego partnera :-)). myślę, że szacunek powinien być obustronny: ja spokojnie bym wytłumaczyła odmowę i liczyłabym na uszanowanie mojego zdania ;)



paula78 - 2010-06-21 16:29
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Luba (Wiadomość 20147568) Umiałabys człowiekowi, którego przeciez kochasz tak bardzo, że chcesz z nim dzielić życie, powiedzieć prosto z mostu, że ten pierścionek to badziew, a wyglada tak, że fuj i palec ci się pod nim złamie?
Powiedziałabyś mu, ze te jego sentymenty to masz w d..., bo jego babci nie znałas i żadna to dla ciebie rodzina?
Ja nie (i to nie dlatego, że nie jestem asertywna :D ale dlatego, że mam szacunek dla mojego partnera :)).
pewnie tak gdybym za meza miala jakiegos dresa-kibola ;)
powiedzialabym to samo ale innym jezykiem .

I nie chodzi o to czy pierscionek jest brzydki czy ciężki ale sam fakt pamiątek i tradycji mnie trochę uwiera i nie kazdemu jest byc moze z tą tradycja po drodze.

Szacunek działa we dwie strony ,moge przyjac pierscioenk ale prosze nie oczekiwac niczego więcej.



Luba - 2010-06-21 16:37
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  A jeszcze z trzeciej strony...
Powinien kupic i powinien kupić, żeby ten pierścionek był mój najmojszy, tak jakby każdy młody człowiek takie drobniaki na pierścionek nosił normalnie po kieszeniach. Taki psi obowiązek narzeczonego i on nie ma nic do gadania, mimo tego, że finansowo to jest nie taka znowu tania okolicznośc ten pierścionek. Narzeczona tylko ma za obowiązek puknięcie paluszkiem w szybke u jubilera mówiąc: ten mi się podoba :D
:rolleyes:

Chłopak autorki może jest przekonany, ze ma już pierścionek i ewentulane kręcenie noskiem tuż przed oświadcznami może przynieść niezbyt miłe konsekwencje. Wszytsko sie odwlecze do czasu az chłopak uzbiera odpowiednią kwote.

---------- Dopisano o 17:37 ---------- Poprzedni post napisano o 17:33 ----------

Cytat:
Napisane przez Grin (Wiadomość 20148505)
myślę, że szacunek powinien być obustronny: ja spokojnie bym wytłumaczyła odmowę i liczyłabym na uszanowanie mojego zdania ;)
Cytat:
Napisane przez paula78 (Wiadomość 20149551)
Szacunek działa we dwie strony ,moge przyjac pierscioenk ale prosze nie oczekiwac niczego więcej.
Chciałam tylko zauważyć, że ja napisałam o "szacunku działającym w dwie strony" ale jakoś nie zostało to zauważone. :)
Tak dla porządku zacytuję, zeby nie było, bo domyslam się, że ten brak szacunku "w dwie strony" może byc maglowany jeszcze w paru wypowiedziach :D

Cytat:
Napisane przez Luba (Wiadomość 20147568) .
A on okaże szacunek uczuciom autorki kupując drugi pierścionek.
A jeśli chodzi o szacunek w dwie strony to jakoś nie zauważyłam, zeby autorka wątku była tak bardzo namawiana do uszanowania uczuc czy chęci partnera. Raczej rady tu się kreciły wokół tego, jak własnie tych jego chęci nie uszanować i jak mneij czy bardziej delikatnie kopnąc mu w ten pierscionek z bucika i domagać się spełnienia tylko swoich zachcianek (czyli bezwzględnie masz mi facet kupic pierścionek i nie ma mowy o kompromisie)
To tyle na temat szacunku "w dwie strony" w tym wątku.



Grin - 2010-06-21 16:57
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
A on okaże szacunek uczuciom autorki kupując drugi pierścionek. ale obu autorka i tak nie będzie nosić, a co się odwlecze, to nie uciecze, czemu więc nie mieliby poczekać jeszcze z tymi zaręczynami, by dziewczyna dostała wymarzony pierścionek? ;)



Luba - 2010-06-21 17:00
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Grin (Wiadomość 20150574) ale obu autorka i tak nie będzie nosić, a co się odwlecze, to nie uciecze, czemu więc nie mieliby poczekać jeszcze z tymi zaręczynami, by dziewczyna dostała wymarzony pierścionek? ;) Jeden odłoży dla córki, żeby się nie zniszczył. :)
A co do odwlekania, to juz autorka musi sama zadecydować czy jej to odpowiada.
Ja nigdzie nie napisałam, że nie mogą poczekać.



kejtiskejtix3 - 2010-06-21 17:23
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Przecież każdy nosi inny rozmiar pierścionków więc nie rozumiem jak mogłabym nosić pierścionek czy obrączke po kimś z rodziny. No chyba że zamiast go nosić miałabym włożyć go do kuferka żeby cały czas tam leżał. Moja mama ma np. bardzo masywne dłonie i grube palce (nosi rozmiar pierścionków chyba 15), moja babcia od strony mamy nosi 13 a ja mam dłonie szczuplutkie i bardzo chude palce (rozmiar 9 i 10). Więc niby jak miałabym nosić pierścionek mojej mamy czy obrączke po babci? Nie każdy pierścionek da się zmniejszyć. A w ogóle miałabym go zmniejszać i za chwile powiększać dla córki? Bez sensu. Nawet nie wiem czy w ogóle dałoby się z powrotem powiększyć pierścionek. Każdy też ma swój gust i biżuteria np. mojej babci może mi się nie podobać. A w ogóle pierścionek zaręczynowy który dostałam od ukochanego jest tylko mój i nikomu bym go nie oddała, nawet córce. Chce go nosić do końca życia, takiej pięknej pamiątki nie potrafiłabym nikomu oddać ;) Uważam że pierścionki zaręczynowe i obrączki są czymś osobistym i nikt nie powinien nosić ich po kimś tylko mieć swoje własne.



Grin - 2010-06-21 17:37
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Luba (Wiadomość 20150645) Jeden odłoży dla córki, żeby się nie zniszczył. :)
A co do odwlekania, to juz autorka musi sama zadecydować czy jej to odpowiada.
Ja nigdzie nie napisałam, że nie mogą poczekać.
niby nie, ale napisałaś między innymi tak, że
Cytat:
Ale tak serio, to raczej przyjęłabym ten pierścionek a potem postarała się o to, żeby facet kupił mi następny :-) czyli żeby nie czekać z oświadczynami, tylko przyjąć coś co się [być może] nie spodoba, a potem ewentualnie postarać się o ten ładny. ale ja bym chciała jedne piękne oświadczyny, z jednym wymarzonym pierścionkiem ;)



Luba - 2010-06-21 18:18
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Grin (Wiadomość 20151755) niby nie, ale napisałaś między innymi tak, że

czyli żeby nie czekać z oświadczynami, tylko przyjąć coś co się [być może] nie spodoba, a potem ewentualnie postarać się o ten ładny. ale ja bym chciała jedne piękne oświadczyny, z jednym wymarzonym pierścionkiem ;)
Ale słowa: "przyjęłabym" czyli ja przyjęłabym, nic ci nie mówią?
Ja to ja, a co zrobi autorka to ja nie wiem. I nawet nie chciałabym jej nic narzucać czy wielce sugerować, po prostu napisałam co ja zrobiłabym w podobnej sytuacji.
A to nie jest nawet pośrednie mówienie co autorka może a czego nie moze zrobić.



xpatusx - 2010-06-21 18:44
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Ja byłbym mega szczęśliwa gdybym dostała taki rodzinny pierścionek!
Małe znaczenie ma dla mnie nowy pierścionek w pięknym oczkiem. Przy takiej rodzinnej pamiątce nowy piękny pierścionek nie miałby dla mnie żadnej wartości :)



Arrianna - 2010-06-21 18:50
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Nie no bez przesady. Nowy pierścionek ma wartość - wyrażaną w złotych :P



xpatusx - 2010-06-21 18:57
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20154175) Nie no bez przesady. Nowy pierścionek ma wartość - wyrażaną w złotych :P Haha! :D Dobrze powiedziane :D Moja wina bo nie sprecyzowałam :mur: :D wybacz :pliz:

^^



Arrianna - 2010-06-21 19:03
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Nie no, nie popadajmy w skrajności. Ja uważam, że każdy dar od drugiej osoby powinien zostać przyjęty takim jaki jest, czy nowy, czy stary, czy ładny, czy brzydki. Ok, nie podoba nam się ale nie wierze że nie macie w domu ton ramek do zdjęć od jakiejś koleżanki albo jakieś świece zapachowe i inne prezenty urodzinowe niekoniecznie trafione.
Pierścionek zaręczynowy jest "darem"(w sensie się go dostaje). Tak, jak któraś się uprze to może sobie wybrać jaki chce. Natomiast powiedzenie, że ten coś nie bardzo się podoba, że chce się inny nie tylko jest w złym guście ale moim zdaniem rani uczucia drugiej osoby. Cała idea zaręczyn nie kręci się wokół pierścionka tylko wokół obietnicy. Nie wiem, może tylko dla mnie ważniejsze jest uczucie i sama chwila zaręczyn niż jedna błyskotka. Może jestem dziwna...



xpatusx - 2010-06-21 19:10
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20154620) Nie no, nie popadajmy w skrajności. Ja uważam, że każdy dar od drugiej osoby powinien zostać przyjęty takim jaki jest, czy nowy, czy stary, czy ładny, czy brzydki. Ok, nie podoba nam się ale nie wierze że nie macie w domu ton ramek do zdjęć od jakiejś koleżanki albo jakieś świece zapachowe i inne prezenty urodzinowe niekoniecznie trafione.
Pierścionek zaręczynowy jest "darem"(w sensie się go dostaje). Tak, jak któraś się uprze to może sobie wybrać jaki chce. Natomiast powiedzenie, że ten coś nie bardzo się podoba, że chce się inny nie tylko jest w złym guście ale moim zdaniem rani uczucia drugiej osoby. Cała idea zaręczyn nie kręci się wokół pierścionka tylko wokół obietnicy. Nie wiem, może tylko dla mnie ważniejsze jest uczucie i sama chwila zaręczyn niż jedna błyskotka. Może jestem dziwna...
Ale dla mnie też ważniejsza jest obietnica! Ja tylko odpowiedziałam na pytanie autorki :) Zauważyłam, że dla coraz większej ilości kobiet błyskotka ma większe znaczenie niż same zaręczyny. I to jest przykre.



Lady021 - 2010-06-21 19:46
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Co do obrączek miałabym mieszane uczucia-to już symbol...nie umiem tego nazwać...No ale łączy konkretne dwie osoby.
Za to pierścionek zaręczynowy przekazywany z pokolenia na pokolenie-wg mnie piękna rzecz :)



Grin - 2010-06-21 19:52
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Luba (Wiadomość 20153004) Ale słowa: "przyjęłabym" czyli ja przyjęłabym, nic ci nie mówią?
Ja to ja, a co zrobi autorka to ja nie wiem. I nawet nie chciałabym jej nic narzucać czy wielce sugerować, po prostu napisałam co ja zrobiłabym w podobnej sytuacji.
A to nie jest nawet pośrednie mówienie co autorka może a czego nie moze zrobić.
no ale chyba o to pytała autorka, co ma zrobić, co my byśmy zrobiły. więc powiedziałaś, co byś zrobiła na jej miejscu, co chyba miało być jakąś radą? po to tu przyszła, po rady od innych wizażanek.



Arrianna - 2010-06-21 20:00
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  To ja poradzę: jak nie chcesz urazić jego rodziny i zranić jego uczuć to przyjmij ten pierścionek i siedź cicho. Jak masz to gdzieś to powiedz mu wprost albo rób mniej lub bardziej subtelne aluzje. W końcu to, co nosisz na palcu jest ważne... O_O



dzustam - 2010-06-21 20:53
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Taka sytuacja zależy od wielu czynników. Bo powiem szczerze, że nie od każdego narzeczonego chciałabym otrzymywać zaręczynowe pierścienie rodowe :D.

Rodziny są różne, relacje pomiędzy poszczególnymi członkami rodziny partnera też mogą być różne. Pretendentów do rodzinnego pierścionka po praprababci też może być wielu, bo nie zawsze jest tylko jeden wnuk lub jedna wnuczka, której babka, matka chce przekazać swoje precjoza rodzinne ;)

Ogólnie taka sytuacja powinna przebiegać płynnie. To się powinno czuć całym sobą, że się chce nosić na palcu pierścionek po babci tzta, bo inaczej jaki jest sens kultywowania tradycji? Wtedy to już nie tradycja, ale jakiś kierat psychiczny z elementami terroru.



muszynianka - 2010-06-21 20:56
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  O jaaa, w takiej sytuacji ja bym powiedziała :D
"wiesz skarbie ostatnio na tym forum na którym siedzę, wywiązała się bardzo ciekawa rozmowa mianowicie o pierścionkach przekazywanych z pokolenia na pokolenia i wiesz kilka dziewczyn przekonało mnie swoimi argumentami że to słaba sprawa, bo na początku się wahałam ale teraz wiem że nie chciałabym takiego pierścionka dostać..."
:D czasem takie kity wciskam mojemu :P



famka89 - 2010-06-21 22:06
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez muszynianka (Wiadomość 20159056) O jaaa, w takiej sytuacji ja bym powiedziała :D
"wiesz skarbie ostatnio na tym forum na którym siedzę, wywiązała się bardzo ciekawa rozmowa mianowicie o pierścionkach przekazywanych z pokolenia na pokolenia i wiesz kilka dziewczyn przekonało mnie swoimi argumentami że to słaba sprawa, bo na początku się wahałam ale teraz wiem że nie chciałabym takiego pierścionka dostać..."
:D czasem takie kity wciskam mojemu :P
Zraził się do wizażu :p: Uważa ,że tu są same feministki. Nie wiem skąd mu się to wzięło :D

Przemyślałam to - jest możliwość ,że spodoba mi się pamiątka po prababci TŻta, a jeśli nie, to powiem mu delikatnie ,że chciałabym jednak dostać "swój" ,nowy pierścionek - może nie teraz ale chociaż za jakiś czas :-)

Natomiast obrączkom mówie stanowczo nie - no chyba ,że przetopione.



muszynianka - 2010-06-21 22:17
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  hihi, a mój wręcz przeciwnie, czasem sobie czyta np "co kobiety chciałyby słyszeć od mężczyzn" :D



strawberka - 2010-06-21 22:25
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  mój brat dostał obrączki od mojej babci... było mi przykro, bo ja brałam ślub pierwsza, a mimo to my kupowaliśmy... zresztą, nieważne...

obrączki przetopili i zrobili z nich nowe- myślę, że to rozsądne rozwiązanie jeśli ma się jakieś obiekcje :ehem:

i cieszyłabym się z pierścionka zaręczynowego przekazywanego z pokolenia na poklenie, to znak, że zarówno on jak i jego rodzina traktują mnie poważnie



Avv - 2010-06-21 22:28
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Lady021 (Wiadomość 20156172) Co do obrączek miałabym mieszane uczucia-to już symbol...nie umiem tego nazwać...No ale łączy konkretne dwie osoby.
Za to pierścionek zaręczynowy przekazywany z pokolenia na pokolenie-wg mnie piękna rzecz :)
Mam dokładnie takie samo zdanie.
Obrączkę wolałabym wybrać sama, ale pierścionek zaręczynowy przekazywany z pokolenia na pokolenie, to dla mnie magia sama w sobie.
Już wyobrażam sobie piękny, stary pierścień... nosiłabym go z dumą i byłabym szczęśliwa, że mogę powiedzieć kiedyś synowi np. `masz, daj go kobiecie, którą kochasz`...
...albo naoglądałam się za dużo filmów.



sweetpinky - 2010-06-22 07:47
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20154175) Nie no bez przesady. Nowy pierścionek ma wartość - wyrażaną w złotych :P W moim przypadku miał wartość wyrażaną w ... miłości :)



Princess339 - 2010-06-22 11:22
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Ja uważam , że nie powinno się nosić czyjegoś pierścionka zaręczynowego czy obrączki. Nie ma to jak swoje własne, Ty decydujesz co będziesz nosić, a nie rodzinna tradycja. Oczywiście- zrobisz jak uważasz :)



Arrianna - 2010-06-22 12:29
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 20165284) W moim przypadku miał wartość wyrażaną w ... miłości :) To znaczy, że taki po babci nie ma wartości wyrażonej w miłości? o lol :P Ja myślałam, że to, że pierścionek daje się z miłości jest jasne...
Zresztą o tym pisałam w innym poście - ta wypowiedź jest trochę wyrwana z kontekstu wszystkich wypowiedzi i odnosiła się do przeciwieństwa między wartością sentymentalną takiego przekazywanego w rodzinie a wartością pieniężną nowego. Czytanie wybiórcze rządzi.



Funieczka - 2010-06-22 14:01
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  U mnie nie ma tradycji przekazywania biżuterii rodowej:D, ale kiedy babcia dowiedziała sie, ze się zaręczyłam i dała mi swoją obrączkę, to się poryczałam. Przeżyli z dziadkiem 50 lat i widziałam tę ich miłość i szarmanckie gesty wobec babci. Później donisła mi swój pierścionek złoty z piaskiem pustyni. Ach, ajki cudowny. Zaręczynowy dostałam od Tż, ale ten od babci leży w puzderku i czeka na odpowiedni moment, żeby włożyć na palec.
Uwielbiam takie rzeczy i nie wierzę, że pierścionek od rozwódki przyniesie mi pecha. Wzięłabym i od mamy i od tesciowej i od babci. Czy musze to nosić? Nie. Czy muszę sprawiać komuś przykrość mówiąc, żeby zabierał to szkaradztwo? Nie. To tylko pierścionek i obrączka. TYLKO. A znaczenie ma, kto mi te biżuterię ofiarowuje.



sweetpinky - 2010-06-22 14:11
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20172543) To znaczy, że taki po babci nie ma wartości wyrażonej w miłości? o lol :P Ja myślałam, że to, że pierścionek daje się z miłości jest jasne...
Zresztą o tym pisałam w innym poście - ta wypowiedź jest trochę wyrwana z kontekstu wszystkich wypowiedzi i odnosiła się do przeciwieństwa między wartością sentymentalną takiego przekazywanego w rodzinie a wartością pieniężną nowego. Czytanie wybiórcze rządzi.
Napisałaś, że nowe pierścionki to tylko kasa ale mniejsza o to.
To ja tworzę własną historię mojego pierścionka i wynika z całego tego wątku, że nie tylko ja mam takie zdanie.

Zazwyczaj a raczej przeważnie to bardziej mamy facetów wpadają na taki pomysł a ja bym nie chciała by ktoś za mnie i mojego TŻ podejmował jakąkolwiek decyzję.

Ja widzę sens przekazywania pierścionka w swojej rodzinie. Ja np dostałam pierścionek od swojej babci. Znam historię swojej rodziny, jej tradycje, tajemnice.
Ale pierścionek po babci męża? ona już nie żyje i skąd miałabym mieć pewność czy ona chce bym to ja nosiła jej pierścionek zaręczynowy?



Arrianna - 2010-06-22 15:22
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez sweetpinky (Wiadomość 20175693) Napisałaś, że nowe pierścionki to tylko kasa ale mniejsza o to.
To ja tworzę własną historię mojego pierścionka i wynika z całego tego wątku, że nie tylko ja mam takie zdanie.

Zazwyczaj a raczej przeważnie to bardziej mamy facetów wpadają na taki pomysł a ja bym nie chciała by ktoś za mnie i mojego TŻ podejmował jakąkolwiek decyzję.

Ja widzę sens przekazywania pierścionka w swojej rodzinie. Ja np dostałam pierścionek od swojej babci. Znam historię swojej rodziny, jej tradycje, tajemnice.
Ale pierścionek po babci męża? ona już nie żyje i skąd miałabym mieć pewność czy ona chce bym to ja nosiła jej pierścionek zaręczynowy?
Tak napisałam, że to tylko kasa bo chwile wcześniej był post że nie reprezentują wartości sentymentalnej... Boziu... i chodziło właśnie o to że przeciwstawione wartości sentymentalnej rodzinnej pamiątki mają do zaoferowania jedynie połysk i wartość estetyczną czy pieniężną. Nigdzie nie napisałam, że nowe pierścionki nie reprezentują tego co mają reprezentować.

Jak mama jest w stanie przekonać twojego faceta to gratuluje mamisynka i pierdoły - mój wszystkie decyzje podejmuje sam i na razie na dobre mu to wychodzi. Jasne, rodziców można się poradzić ale bez przesady, że wasi faceci by grzecznie posłuchali mamy w każdej kwestii O_o

Ok, ty widzisz sens przekazywania pierścionka w swojej rodzinie ale może tż widzi sens przekazywania też w swojej a na Boga, biorąc ślub wchodzisz do jego rodziny chyba, nie? Więc ty sobie możesz tradycje kultywować i dopieszczać ale nie przyjmiesz pierścionka od babci tż, bo co? Bo jest stary? Używany? Niekoniecznie w twoim guście?
W ogóle motywy- to przynosi pecha sprawiają, że mam ochote uciec z tego kraju...
Motywy, że ktoś to nosił i to ma swoją historie... historia nie umiera wraz z własciwielem i nie widze powodu żeby jakiś przedmiot nie miał dłuższej historii.

Edit: właśnie Funieczka - jak czytam wypowiedzi wiekszości osób, że swoje, że to osobna historia itd to mam takie mega kurde silne wrażenie że idzie o to, żeby kobieta nosiła na palcu coś co jej się podoba a nie coś co symbolizuje ich uczucie.



sweetpinky - 2010-06-22 19:23
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20177747) Tak napisałam, że to tylko kasa bo chwile wcześniej był post że nie reprezentują wartości sentymentalnej... Boziu... i chodziło właśnie o to że przeciwstawione wartości sentymentalnej rodzinnej pamiątki mają do zaoferowania jedynie połysk i wartość estetyczną czy pieniężną. Nigdzie nie napisałam, że nowe pierścionki nie reprezentują tego co mają reprezentować.
czyli potwierdziłaś to co napisałaś :jap:
Jak mama jest w stanie przekonać twojego faceta to gratuluje mamisynka i pierdoły - mój wszystkie decyzje podejmuje sam i na razie na dobre mu to wychodzi. Jasne, rodziców można się poradzić ale bez przesady, że wasi faceci by grzecznie posłuchali mamy w każdej kwestii O_o
i tu się głęboko mylisz! gdyby tak było nie miałabym go za męża. Jest zupełną przeciwnością mamisynka i pierdoły :jap:
napisałam, że w większości to natrętne teściowe narzucają takie rzeczy, na szczęście mnie to nie spotkało i chwała jej za to!
Ok, ty widzisz sens przekazywania pierścionka w swojej rodzinie ale może tż widzi sens przekazywania też w swojej a na Boga, biorąc ślub wchodzisz do jego rodziny chyba, nie? Więc ty sobie możesz tradycje kultywować i dopieszczać ale nie przyjmiesz pierścionka od babci tż, bo co? Bo jest stary? Używany? Niekoniecznie w twoim guście?
W ogóle motywy- to przynosi pecha sprawiają, że mam ochote uciec z tego kraju...
Motywy, że ktoś to nosił i to ma swoją historie... historia nie umiera wraz z własciwielem i nie widze powodu żeby jakiś przedmiot nie miał dłuższej historii.
nie, nie dlatego bym nie przyjęła, dla mnie to tłumaczenie też jest nieodpowiednie, ja poprostu chciałabym mieć coś swojego!
i ja również nie wierzę w zabobony!
Edit: właśnie Funieczka - jak czytam wypowiedzi wiekszości osób, że swoje, że to osobna historia itd to mam takie mega kurde silne wrażenie że idzie o to, żeby kobieta nosiła na palcu coś co jej się podoba a nie coś co symbolizuje ich uczucie.

jak wyżej!



Arrianna - 2010-06-22 20:47
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Tak potwierdzam, że napisałam, że nowy pierścionek ma wartość pieniężną.
Jeśli znajdziesz w moim komentarzu słowo TYLKO to przyznam ci rację.
Póki co użyję trudnego słowa jak "wyodrębnienie" płaszczyzny symbolu miłości i szukanie innych płaszczyzn. Tu została znaleziona w odniesieniu do pamiątki rodzinnej płaszczyzna wartości sentymentalnych a do nowego pierścionka płaszczyzna wartości materialnych. Jeśli chcesz mogę ci to tłumaczyć jeszcze 20 razy, uwierz, że za każdym razem staram się robić to wolniej.

edit: aha a na natrętne teściowe które kierują facetami jest rada - nie wiązać się z mamisynkami. Wtedy to będzie decyzja faceta i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie a przynajmniej do czasu jak powie, że pierścionek zaręczynowy jest po matce. :P



paczek1990 - 2010-06-22 21:01
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Jeśli bym taki dostała-uważałabym ze to zaszczyt-bo w końcu z pokolenia na pokolenie;)
Ale jeśli sama miałabym wybierać czy nowy czy stary-to jednak nowy;)



sweetpinky - 2010-06-23 07:09
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Cytat:
Napisane przez Arrianna (Wiadomość 20187799) Tak potwierdzam, że napisałam, że nowy pierścionek ma wartość pieniężną.
Jeśli znajdziesz w moim komentarzu słowo TYLKO to przyznam ci rację.
Póki co użyję trudnego słowa jak "wyodrębnienie" płaszczyzny symbolu miłości i szukanie innych płaszczyzn. Tu została znaleziona w odniesieniu do pamiątki rodzinnej płaszczyzna wartości sentymentalnych a do nowego pierścionka płaszczyzna wartości materialnych. Jeśli chcesz mogę ci to tłumaczyć jeszcze 20 razy, uwierz, że za każdym razem staram się robić to wolniej.

edit: aha a na natrętne teściowe które kierują facetami jest rada - nie wiązać się z mamisynkami. Wtedy to będzie decyzja faceta i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie a przynajmniej do czasu jak powie, że pierścionek zaręczynowy jest po matce. :P
słuchaj to nie jest tak, że do końca tego nie akceptuję. Pewnie gdyby mój mąż wpadłby na taki pomysł, cóż przyjęłabym taki pierścionek ale skoro miałam wybór to wolałam wybrać go sama. Ale to nie znaczy, że mam takie zdanie a nie inne.
A co do tych teściowych, czasem faceci nie są mamisynkami a mimo tego mają mamusie co próbują i tak stawiać na swoim i co z tego, że facet nie daje się podporządkować jak i tak przyszłym jak i aktualnym żonom działają na uzębienie. Moja teściowa akurat się nie wtrąca w nasze życie ale znam takie przypadki i wiem, że teściowe potrafią zajść za skórę.



famka89 - 2010-06-23 08:26
Dot.: Pierścionek zaręczynowy - pamiątka rodzinna
  Proszę się nie kłócić ;)

Okazało się ,że dostanę dwa pierścionki - nowy i od babci :D

Linki
My emotional world, and my emotional music, beauty, passion,

Designed By Royalty-Free.Org